sobota, 31 grudnia 2011

hepi ńju jir

Ja pierdzielę. Pendrive mi się rozwalił. Wiedziałem że tak będzie bo on szwankował. Ale dlaczego ja? Z najważniejszego punktu programu, czyli wrzuty z nagraniami z sylwestra nici. To znaczy nagrałem ale ochłapy z początku wieczoru, gdy nie działo się nic godnego uwagi. Kluczowy moment czyli przejście z 2011 do 2012 udało się nagrać. Ale Dżemu mi się zachciało. Dżemu, ja pi... Puściłem pena samopas. Najpierw po jakiś 10 min wyskoczyły dwa komunikaty naraz (chyba o dysku zapełnionym) a następne 5 minut później błąd. Sprzęt nie odpowiada po wetknięciu do gniazda USB zarówno do komputera jak i tunera. Mam z tego rozumieć, że najprawdopodobniej się spalił? Oh no!

Spokoju życzę w 2012 roku.

EDYTKA: peny były gadżetami od pewnej organizacji. Dostaliśmy je we wrześniu. Już wtedy mi i moim ziomkom sprzęt nie działał. Wymieniono go. Ale pomimo wymiany sprzęt nie dosyć że miał tendencje do nagrzewania się to jednej osobie pomimo wymiany i tak nie działał.

Druga EDYTKA: Według Google jestem w 2011 r.? Hell yeah!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz