To tylko selfie czy też swojska samojebka, proszę scrollować dalej.
Wiem już że prawdopodobnie zostanę za parę miesięcy rasowym słoikiem (jakbym nim nie był przez trzy lata) więc zabieram się za porządkowanie życia. I przy okazji porządków znalazłem majowy tekst o szaleńcach i ich niecnych czynach. Nie dokończyłem go, jak wiele innych rzeczy w życiu. Przy pisaniu inspirowałem się notką Katji. Nawiążę do jej bohatera lecz w moim tekście przenosimy się czterdzieści lat wstecz do Czechosłowacji. Jak skończę to wrzucę.
Wczoraj ot tak wybrałem się na przejażdżkę rowerową po pobliskim lesie. Jej rezultatem było pewne odkrycie o którym też wspomnę już wkrótce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz